Władca pierścieni – wydanie UHD 4K PL

Władca pierścieni – wydanie UHD 4K PL

Władca pierścieni – wydanie UHD 4K PL 1920 1200 Kino Domowe

Jaką jakość ma polskie wydanie Władcy pierścieni na UHD 4K?

W sieci na portalu filmozercy pojawiła się znakomita analiza filmu wydanego przez Galapagos na nośniku 4K UHD Blu-ray „Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia”. Poniżej obszerne fragmenty.

„Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia” – analiza obrazu i dźwięku polskiego wydania Ultra HD Blu-ray

Nakładem dystrybutora Galapagos filmy trafiły na półki sklepowe 2 grudnia 2020 roku w postaci 9-płytowej edycji, w skład której wchodzą wersje kinowe oraz rozszerzone – obie w wersji UHD. Z zapowiedzi oddziału Warnera dowiadujemy się, iż latem oraz jesienią przyszłego roku planowane są bardziej rozbudowane wydania z materiałami dodatkami oraz zremasterowanymi płytami Blu-ray, których na próżno szukać w obecnie sprzedawanym zestawie.

Obraz:

Wersja rozszerzona filmu „Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia” w polskiej edycji UHD została zapisana na dwóch płytach BD-100 w oryginalnych kinowych proporcjach 2,39:1. Uśredniona przepływność dła całego filmu wynosi 65,8 Mb/s. W polskim wydaniu obecny jest również obraz w systemie HDR10 i Dolby Vision oraz szeroka paleta barw DCI-P3.

W oficjalnych komunikatach prasowych zarówno oddział Warnera, jak i studio postprodukcyjne Park Road Post, biorące czynny udział w przygotowaniu nowej wersji UHD, nie uściślili, czy „Drużyna Pierścienia” powstała na podstawie nowego skanu negatywu w rozdzielczości 4K, który gwarantowałby możliwie najwyższą jakość obrazu. Pozostaje nam więc obracać się w sferze domysłów i przypuszczeń. Za teorią, według której większość filmu powstała na podstawie tego samego źródła, z którego korzystała wersja rozszerzona na niebieskim krążku, świadczy stosunkowo niewielka poprawa w szczegółowości obrazu, niemal identyczne kadrowanie i geometria obrazu, wygląd ziarna oraz gdzieniegdzie widoczne niedoskonałości obrazu występujące dokładnie na tych samych klatkach zarówno w edycji Blu-ray z 2011 roku, jak i nowym UHD.

Z drugiej strony np. znaczna część ujęć w Shire oraz w Lothlórien może się poszczycić wyraźnie lepszą szczegółowością obrazu w porównaniu do wersji Blu-ray i w mojej opinii nie można tego przypisać wyłącznie lepszej kompresji i uwypukleniu konturów obrazu, które tu i ówdzie zostało zaaplikowane w nowej odsłonie. Nie wykluczam więc, że pewne sekwencje filmu mogły otrzymać nowy skan, jednak w mojej opinii większość ujęć w wersji UHD powstała na podstawie wcześniej dostępnych źródeł ukończonych w rozdzielczości 2K, tyle że z zupełnie nową korekcją barwną oraz miejscami nieco bardziej odziarnionym i wyostrzonym obrazem.

Nie oznacza to jeszcze czegoś złego, wszak większość dostępnych filmów na nośniku UHD nie jest w natywnym 4K, lecz została przeskalowana z rozdzielczości 2K, a mimo to oferuje znaczną poprawę jakości obrazu względem „niebieskiego” odpowiednika.  Nie inaczej ma się sprawa w wypadku „Drużyny Pierścienia”. Od pierwszych minut obraz w nowej odsłonie pozostawia po sobie dużo korzystniejsze wrażenie z nową, bardziej naturalną kolorystyką oraz żywszym i jaśniejszym obrazem ukazującym całą gamę wcześniej niewidocznych detali w jasnych oraz ciemnych partiach obrazu, o czym szerzej napiszę w dalszej części artykułu.

Niefortunne nadmierne odziarnienie oraz wyostrzenie obrazu w moim odczuciu nie stanowią w tym przypadku poważnego problemu, gdyż problematyczne pod tym względem ujęcia dotyczą około kilku procent całości, a nawet w tych najmocniej przefiltrowanych sekwencjach filmu obecne są niewielkie pozostałości ziarna, co sprawia, że w ruchu nie prezentują się tak słabo jak na statycznych zrzutach ekranu. Mimo wszystko spodziewałbym się większej staranności po produkcji tej rangi. Z drugiej strony zdarzają się też sytuacje odwrotne, gdy to na UHD struktura ziarna jest zdrowsza w porównaniu do wydania Blu-ray, co można zaobserwować np. na tle nieba w trakcie przeprawy przez Caradhras oraz w większości nocnych ujęć w Lothlórien. Spora w tym zasługa bardzo dobrej kompresji obrazu, co do której nie mam jakichkolwiek zastrzeżeń.

HDR

Tradycyjnie to szeroka rozpiętość tonalna odgrywa pierwszoplanową rolę, sprawiając przy tym, że obraz w nowym wydaniu wypada atrakcyjniej z nieporównywalnie większą ilością widocznych detali w jasnych oraz ciemnych partiach obrazu w porównaniu do poprzednich wersji.

Drużyna Pierścienia” masterowana była na monitorze studyjnym Dolby Pulsar o jasności szczytowej 4000 nitów, cieszy więc obecność na płytach technologii Dolby Vision, która zapewni optymalne ukazanie tonów obrazu na większości wyświetlaczy wspierających ten tryb obrazu. Najjaśniejszym punktem filmu jest moment pokonania Saurona w prologu, w którym to wskaźnik jasności zatrzymuje się na wartości 1500 nitów. Poza tym fragmentem jasność szczytowa rzadko kiedy przekracza 800 nitów, mimo to można odnaleźć w „Drużynie Pierścienia” mnóstwo miejsc, którym nadano realistyczny wygląd w stosunku do ledwie 100-nitowego Blu-raya – od scen w Morii (różdżka Gandalfa, walka z Balrogiem), przez blask światła, gdy po raz pierwszy objawia się nam Arwena i Galadriera, po oświetlone nocą Lothlórien.

Wykres jasności szczytowej trybu HDR10 w polskiej edycji UHD

Nakładem dystrybutora Galapagos filmy trafiły na półki sklepowe 2 grudnia 2020 roku w postaci 9-płytowej edycji, w skład której wchodzą wersje kinowe oraz rozszerzone – obie w wersji UHD. Z zapowiedzi oddziału Warnera dowiadujemy się, iż latem oraz jesienią przyszłego roku planowane są bardziej rozbudowane wydania z materiałami dodatkami oraz zremasterowanymi płytami Blu-ray, których na próżno szukać w obecnie sprzedawanym zestawie.

Obraz:

Wersja rozszerzona filmu „Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia” w polskiej edycji UHD została zapisana na dwóch płytach BD-100 w oryginalnych kinowych proporcjach 2,39:1. Uśredniona przepływność dła całego filmu wynosi 65,8 Mb/s. W polskim wydaniu obecny jest również obraz w systemie HDR10 i Dolby Vision oraz szeroka paleta barw DCI-P3.

W oficjalnych komunikatach prasowych zarówno oddział Warnera, jak i studio postprodukcyjne Park Road Post, biorące czynny udział w przygotowaniu nowej wersji UHD, nie uściślili, czy „Drużyna Pierścienia” powstała na podstawie nowego skanu negatywu w rozdzielczości 4K, który gwarantowałby możliwie najwyższą jakość obrazu. Pozostaje nam więc obracać się w sferze domysłów i przypuszczeń. Za teorią, według której większość filmu powstała na podstawie tego samego źródła, z którego korzystała wersja rozszerzona na niebieskim krążku, świadczy stosunkowo niewielka poprawa w szczegółowości obrazu, niemal identyczne kadrowanie i geometria obrazu, wygląd ziarna oraz gdzieniegdzie widoczne niedoskonałości obrazu występujące dokładnie na tych samych klatkach zarówno w edycji Blu-ray z 2011 roku, jak i nowym UHD.

Z drugiej strony np. znaczna część ujęć w Shire oraz w Lothlórien może się poszczycić wyraźnie lepszą szczegółowością obrazu w porównaniu do wersji Blu-ray i w mojej opinii nie można tego przypisać wyłącznie lepszej kompresji i uwypukleniu konturów obrazu, które tu i ówdzie zostało zaaplikowane w nowej odsłonie. Nie wykluczam więc, że pewne sekwencje filmu mogły otrzymać nowy skan, jednak w mojej opinii większość ujęć w wersji UHD powstała na podstawie wcześniej dostępnych źródeł ukończonych w rozdzielczości 2K, tyle że z zupełnie nową korekcją barwną oraz miejscami nieco bardziej odziarnionym i wyostrzonym obrazem.

Nie oznacza to jeszcze czegoś złego, wszak większość dostępnych filmów na nośniku UHD nie jest w natywnym 4K, lecz została przeskalowana z rozdzielczości 2K, a mimo to oferuje znaczną poprawę jakości obrazu względem „niebieskiego” odpowiednika.  Nie inaczej ma się sprawa w wypadku „Drużyny Pierścienia”. Od pierwszych minut obraz w nowej odsłonie pozostawia po sobie dużo korzystniejsze wrażenie z nową, bardziej naturalną kolorystyką oraz żywszym i jaśniejszym obrazem ukazującym całą gamę wcześniej niewidocznych detali w jasnych oraz ciemnych partiach obrazu, o czym szerzej napiszę w dalszej części artykułu.

Niefortunne nadmierne odziarnienie oraz wyostrzenie obrazu w moim odczuciu nie stanowią w tym przypadku poważnego problemu, gdyż problematyczne pod tym względem ujęcia dotyczą około kilku procent całości, a nawet w tych najmocniej przefiltrowanych sekwencjach filmu obecne są niewielkie pozostałości ziarna, co sprawia, że w ruchu nie prezentują się tak słabo jak na statycznych zrzutach ekranu. Mimo wszystko spodziewałbym się większej staranności po produkcji tej rangi. Z drugiej strony zdarzają się też sytuacje odwrotne, gdy to na UHD struktura ziarna jest zdrowsza w porównaniu do wydania Blu-ray, co można zaobserwować np. na tle nieba w trakcie przeprawy przez Caradhras oraz w większości nocnych ujęć w Lothlórien. Spora w tym zasługa bardzo dobrej kompresji obrazu, co do której nie mam jakichkolwiek zastrzeżeń.

władca pierścieni UHD

Powyżej: Wykres jasności szczytowej trybu HDR10 w polskiej edycji UHD

Jednak w celu ukazania Wam, jak wiele HDR wnosi do obrazka, przyjrzymy się dokładniej przyjęciu urodzinowemu Bilba Bagginsa znajdującym się w piątym rozdziale filmu. Na wstępie witają nas fajerwerki osiągające wartość ok. 800 nitów, które w następnych kilku ujęciach raz po raz rozświetlają twarze zaproszonych gości. Te ujęcia w edycji UHD są odpowiednio nasycone kolorem i charakteryzujące się przyzwoitą ilością widocznych detali w jasnych partiach obrazu, podczas gdy na Blu-rayu – wyprane z kolorów oraz częściowo poprzepalane. Podobnie ma się sprawa w następnym ujęciu w trakcie przemówienia Bilba – włosy zebranych gości, świeczki na torcie urodzinowym oraz lampiony nie tylko osiągają ponadnormatywną jasność, ale równocześnie ukazują w tych obszarach więcej detali oraz większe nasycenie kolorów nieosiągalne w tej sytuacji dla obrazu o standardowej rozpiętosci tonalnej. Kilkadziesiąt sekund później mamy scenkę z góry ukazującą główną atrakcję wieczoru, czyli (1000-nitowego) świetlnego smoka wypuszczonego ku niebu przez Merry’ego i Pippina. Jednocześnie na tym ujęciu po lewej stronie ekranu w wersji UHD możemy wyraźnie zaobserwować obrys drzewa, które na Blu-rayu pozostaje ukryte w cieniu.

Odnosząc się do tego ostatniego zagadnienia, czyli widoczności detali w ciemnych partiach obrazu, a raczej ich braku – jest to kolejny imponujący aspekt obrazu dalece przewyższający poprzednie wersje „Drużyny Pierścienia”, a w szczególności wersję rozszerzoną z 2011 roku, która w wielu miejscach otrzymała niedoświetlony wygląd filmu. W samym kilkuminutowym prologu naliczyłem około dziesięciu ujęć, w których na UHD jest zauważalnie sporo więcej detali w cieniach.

Dźwięk:

Dla miłośników lektora mam niezbyt dobrą wiadomość – zarówno w wersji kinowej, jak i rozszerzonej nie przewidziano obecności ścieżki lektorskiej w edycji UHD. Polska wersja językowa występuje wyłącznie w postaci napisów i jest to identyczne tłumaczenie znane z wcześniejszych wydań Blu-ray.

Osobiście jednak nie wyobrażam sobie odsłuchu doskonałej oprawy dźwiękowej trylogii „Władcy Pierścieni” w innej niż oryginalnej formie i to w możliwie jak najlepszej jakości dźwięku. Wszyscy ci, którzy uważają, że niewiele już da się poprawić w realizacji dźwięku względem bezstratnej ścieżki DTS-HD MA 6.1 dostępnej w wersji rozszerzonej na niebieskim krążku, będą musieli zrewidować swoje zdanie po zetknięciu z nowym miksem zaprezentowanym w systemie Dolby Atmos.

Dzięki Atmosowi i wykorzystaniu głośników wysokościowych oraz technologii dźwięku obiektowego przestrzenność dźwięku w „Drużynie Pierścienia” została wzniesiona na najwyższy, wcześniej nieosiągalny poziom dla tego filmu. Najkorzystniej pod tym względem wypadają wszystkie sceny akcji w Morii oraz walka z orkami w końcowych sekwencjach filmu. Nowego życia z ciekawymi efektami góra-dół otrzymał też szereg pomniejszych scen, jak np. lawina śnieżna w trakcie przeprawy przez Caradhras oraz powrót do podziemi Isengardu krebainów, powietrznych szpiegów Sarumana.
Co prawda, kanał LFE nie schodzi poniżej 30 Hz, ale imponująca jest częstotliwość scen, w których subwoofer musi pracować na pełnych obrotach.

Ponadto fenomenalna muzyka stworzona przez kanadyjskiego kompozytora Howarda Shore’a w nowej wersji nie raz sprawia lepsze wrażenie, doskonałym tego typu przykładem jest np. fragment utworu „The Bridge Of Khazad Dum” śpiewanego przez męski chór podczas ucieczki Drużyny przed Balrogiem, który brzmi zdecydowanie bardziej klarownie w bezpośrednim porównaniu do edycji Blu-ray.

Jednym słowem – referencja.

Zalety nowego miksu mogą usłyszeć również osoby posiadające głośniki w „zwykłym” systemie 5.1/7.1 poprzez tu i ówdzie lepszą separację kanałów oraz umieszczenie większej ilości efektów dźwiękowych w kanałach tylnych i surround.